§ Dziecko z nowym partnerem przed rozwodem (odpowiedzi: 4) Bardzo proszę o poradę, sytuacja przedstawia się następująco. Po raz kolejny sprawę o rozwód wniosłam w listopadzie ubiegłego roku. Sprawa w § z kim dziecko przed rozwodem? (odpowiedzi: 9) Jestem mama 4 letniej dziewczynki. Chciała bym się wyprowadzić od meza. Warto byłoby porozmawiać z Psychologiem, celem zobaczenia Państwa relacji oraz relacji Syna z byłym Partnerem. Gdyby miała Pani życzenie takiej rozmowy online, zapraszam na sesje via Skype/via Messenger. Z życzeniami dla Pani i Syna tego, co jest potrzebne:) irena.mielnik.madej@gmail.com. tel. 502 749 605. Orzeczenie wskazuje, u którego z rodziców dziecko będzie mieszkać. Nie ma możliwości uzyskania wyroku, w którym jako miejsce zamieszkania dziecka będzie wskazana jedynie miejscowość. Nie ma więc wątpliwości, że w świetle projektowanego przepisu ulga na dzieci będzie przysługiwać temu z rodziców, u którego dziecko faktycznie Dziecko w rozwodzie to najtrudniejsza konfiguracja w sytuacji, gdy dorośli planują rozstanie. Obejmują one wsparcie psychologiczne, wstępne, rozpoznanie i uporządkowanie problemów specyficznych dla określonego systemu rodzinnego oraz ustalenie planu współpracy ze specjalistami (psychologiem, psychoterapeutą, mediatorem). W innych przypadkach, gdy dziecko po rozwodzie traci kontakt z ojcem lub matką, może poznać swoje rodzeństwo przyrodnie po dłuższym czasie, nawet po wielu latach. Jeśli kontakt z rodzicem nie jest utrzymywany, to taka osoba może nawet nigdy nie dowiedzieć się o istnieniu przyrodniej siostry lub brata, z którym ma wspólne geny. Z drugiej strony, w praktyce sprowadza się wszystko do postępowania dowodowego w trakcie sprawy rozwodowej. Zwykle wygląda to tak, że osoba w nowym związku twierdzi, że znajomość rozpoczęła się po rozpadzie małżeństwa. Drugi małżonek natomiast twierdzi, że małżeństwo rozpadło się właśnie przez tą nową osobę – nowego Prawo do dziecka po rozwodzie jest niewątpliwie jedną z najważniejszych kwestii ustalanych podczas sprawy rozwodowej. Od tego, czy prawo do opieki nad dzieckiem otrzyma matka, ojciec, czy też będzie to opieka łączona zależy dobro dziecka oraz jego przyszłość. Po stronie sądu leży zatem ustalenie która sytuacja będzie dla małoletniego najkorzystniejsza zarówno materialnie, jak xGMwbGj. Domniemanie ojcostwa Z kim mężatka może mieć dziecko? Oczywiście, tylko z mężem. Takie domniemanie prawne funkcjonuje w naszym prawie rodzinnym. Oznacza to, że w akcie urodzenia dziecka, które przyszło na świat w trakcie małżeństwa lub w ciągu 300 dni po jego ustaniu mąż matki będzie figurował jako ojciec, czy tego chce czy nie. Domniemania prawne można obalić, co u mnie rodzi skojarzenia budowlane, coś na wzór obalania muru berlińskiego (też nie było łatwo i nie od razu…). Każdy wie, że głową muru nie przebijesz… Do obalenia domniemania prawnego również musisz użyć specjalnych narzędzi. Zanim jednak przejdę do tych narzędzi wyjaśnijmy co oznacza zwrot ,,ustanie małżeństwa”. O ile chwilę wstąpienia w związek małżeński kojarzymy jednoznacznie, to już moment jego ustania sprawia nam kłopoty, co wynika z woli dostosowania prawa do naszych potrzeb. Tymczasem małżeństwo ustaje z chwilą uprawomocnienia się wyroku rozwodowego (orzeczenia separacji, unieważnienia lub śmierci małżonka) a nie, jak byśmy chcieli, z datą wyprowadzki małżonka, jego wyjazdu (nawet do Australii), zdrady, złożenia pozwu rozwodowego czy pierwszej rozprawy w sądzie. Nie wystarczy się rozwieść, aby prawdziwy tatuś mógł uznać dziecko, ponieważ domniemanie ojcostwa działa jeszcze po rozwodzie, a dokładnie przez 300 dni od daty ustania małżeństwa. Narzędzia do obalenia domniemania są dwa. Zaprzeczenie ojcostwa Pierwsze z nich to powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, z którym należy wystąpić do sądu rejonowego miejsca zamieszkania dziecka. Jeżeli w trakcie rozwodu zachodzi konieczność zaprzeczenia ojcostwa, sąd rozwodowy zmuszony jest ,,poczekać” na orzeczenie sądu rejonowego w przedmiocie zaprzeczenia. Nie jest możliwe zaprzeczenie ojcostwa w procesie rozwodowym. Domniemanie ojcostwa dotychczasowego męża matki wygasa jeżeli wstąpi ona w nowy związek małżeński. Urodzenie dziecka podczas ,,nowego” małżeństwa skutkuje domniemaniem ojcostwa nowego męża (nawet gdyby nie był biologicznym ojcem). Takie rozwiązanie dotyczy oczywiście tylko sytuacji gdy sąd zdążył wydać wyrok rozwodowy, a dziecko ma się urodzić przed upływem 300 dni od jego uprawomocnienia. Warto pamiętać, że termin na zaprzeczenia ojcostwa wynosi tylko 6 miesięcy. Dla matki termin ten biegnie od daty porodu, a dla mężczyzny od dnia kiedy dowiedział się o urodzeniu dziecka. Mężczyzna widniejący jako ojciec w akcie urodzenia dziecka jest zobowiązany do opieki nad nim i łożenia na jego utrzymanie. Tylko zaprzeczenie ojcostwa może zwolnić z obowiązku alimentacyjnego wobec dziecka. Zaprzeczenie ojcostwa przez prokuratora jest możliwe w każdym czasie, a więc również po upływie 6 miesięcy. Prokuratura występuje z pozwem o zaprzeczenie ojcostwa, o ile dojdzie do przekonania, że będzie to w interesie dziecka. Ustalenie ojcostwa Dopiero po zaprzeczeniu ojcostwa męża matki możliwe będzie ustalenie ,,prawdziwego” ojcostwa. Dobrowolne uznanie dziecka następuje poprzez oświadczenie przed urzędnikiem USC. Jeśli tata nie wykazuje dobrej woli – pozostaje pozew o ustalenie ojcostwa. Ustalenie, kto jest biologicznym ojcem dziecka (jeśli nie jest nim mąż matki) nie jest już tak istotne dla sądu rozwodowego jak samo zaprzeczenie ojcostwa. Dzieje się tak dlatego, że w wyroku rozwodowym sąd orzeka o władzy rodzicielskiej i alimentach tylko na wspólne małoletnie dzieci małżonków, a nie dzieci pozamałżeńskie. Zawsze byłam zdania, że nie należy odkładać na jutro tego co można zrobić dzisiaj. Wiele małżeństw istnieje tylko na papierze i nie zdają sobie sprawy z konsekwencji tego stanu. A skutki dotyczą nie tylko kwestii pochodzenia dzieci czy wspólnego majątku ale wielu innych sytuacji, których nie jesteś w stanie dziś przewidzieć, a którymi może zaskoczyć Cię los. W czym mogę Ci pomóc? Życie po rozwodzie - jakie trudności czekają rodzica? Z czym musi się zmierzyć? Jak ułożyć relacje w nowej układance? Jak radzić sobie w samotnym rodzicielstwie? Tylko partnerzy, którzy szanują się wzajemnie i dbają o dobrą komunikację, dają dzieciom dobre wzorce. Opieka naprzemienna, dziecko pozostaje przy matce, alimenty nałożone na ojca, weekendowe widzenia. Możliwości jest wiele, ale powiedzmy sobie szczerze, każde z nich odbije się na przyszłości dziecka. Rozwód to drugie, zaraz po śmierci bliskiej osoby, trudne przeżycie w życiu każdego przedstawić nowego partnera dziecku?Po tym, jak życie rodzinne się rozsypało, dorosłych i dzieci czeka wielka zmiana. Jak to zrobić, aby ograniczyć bolesne przeżycia i zwiększyć szanse na to, że nowa rzeczywistość będzie zaakceptowana. W takiej sytuacji dla dziecka najważniejsza jest stabilizacja, mimo że trudno ją stworzyć. Warto postarać się, chociaż o kawałek takiego wspólnego świata, pomoże w tym spędzanie czasu, pielęgnowanie rodzinnych tradycji, dbanie o porozumienie z dzieckiem. Ostatni punkt to największe wyzwanie, bo jak osiągnąć zrozumienie, gdy nasze dziecko mówi nam, że je zawiedliśmy? Jak stworzyć dobry świat, gdy dziecko od nas ucieka? Jak spokojnie rozmawiać, gdy obie strony mają w sobie dużo emocji, takich jak: złość, zdrada, niepokój. Potrzeba sporo czasu i cierpliwości, szukania Michael Gurian w książce: “The Wonder of Boys’ podaje wskazówki matkom, które po rozwodzie chcą związać się z kimś jeszcze Ostrożnie z randkamiDorośli często szukają rady w kwestii wprowadzenie w życie dziecka nowego partnera. Pytają: jak to zrobić, kiedy jest na to odpowiedni moment, jak nie zrazić ich do siebie? To bardzo delikatny temat, w którym nietrudno o błędy. Przede wszystkim matka nie powinna narazić dziecko na pochopne znajomości, które nie mają przyszłości. Można wprowadzić nowego mężczyznę w życie chłopca dopiero wtedy, kiedy ona i jej nowy partner, naprawdę są gotowi na zaangażowanie i poświęcenie. Nowy mężczyzna w domu rodzinnym po rozwodzie przynajmniej na początku będzie trudną sytuacją, ale zachowując delikatność, rozwagę, można uniknąć głębokiego konfliktu. Nigdy nie próbuj ukryć, że masz dziecko. Dojrzały mężczyzna zaakceptuje twoją sytuację. Dziecko nie może być pominięte. Nie narażaj dziecka na kontakty ze zbyt wieloma mężczyznami. Rozmawiaj, zarówno z partnerem, jak i dzieckiem, jak wyglądać będzie wasze wspólne życie, czy nowy partner będzie z wami mieszkał, jeździł na wakacje. Wprowadź nowego mężczyznę w życie dziecka, dopiero wtedy, gdy będziesz ufała tej osobie. Nie zmuszaj ich do wspólnego przebywania, jeśli widzisz, że nie potrafią się dogadać. Nie umawiaj się potajemnie na randki. 2. Nikt nie zastąpi tatyNowy partner nie powinien być postrzegany, jako zastępca taty. Jego rola jest inna. Należy od początku jasno objaśnić dziecku zasady dyscypliny oraz rutynę czynności domowych, wprowadzane przez ojczyma, i wytłumaczyć, że są one dodatkiem, a nie substytutem zasad i obowiązków ustalanych przez ojca i matkę. mostów Nieustający konflikt między rodzicami pogłębia traumę dziecka. Dorosły, matka i ojciec, powinni zastanowić się nad swoim udziałem w rozpadzie małżeństwa. Nie da się ukryć, że do końca życia, byłych małżonków łączyć będzie dziecko. Dla dobra dziecka należy zbudować pomost nad dzielącymi ich trudnościami. Wyjątkiem są sytuacje, w których biologiczny ojciec nie chce mieć z dzieckiem nic wspólnego. pomysłu zamieszkania z tatą Nie należy blokować kontakt dziecka z ojcem biologicznym. Kiedy dziecko ma kilkanaście lat, zaczyna sprawdzać własną siłę i zdobywanie niezależności. Mogą, np.: walczyć z obowiązującymi zasadami, aby wypracować nowe. Może pojawić się pomysł zamieszkania z tatą. Dziecko powinno mieć taką możliwość. 5. Nowy partner nie jest rywalemMatka musi zapewnić dziecko, że nikt nie zajmie jego miejsca w życiu. Nowy partner powinien poświęcić dziecku czas i dawać do zrozumienia słowami i zachowaniem, a nie przekupywać go prezentami i przyjemnościami. Rozwody są niestety coraz częściej spotykanym zjawiskiem wśród moich znajomych, sama jestem dobrym przykładem kobiety po rozwodzie. Wśród znajomych często słyszę, że się rozstają, że to jednak nie to, że coś się wypaliło lub ktoś zdradził. A wydawałoby się czasem, że tworzą wspaniałe, nieskazitelne rodziny. Jak widać rozwód może jednak przytrafić się każdemu. Czasem jednak jak w moim przypadku, jest to najlepsze wyjście z sytuacji. Kiedy próby naprawienia związku nic nie dają, warto się zastanowić czy to ma sens. Czy tkwienie w związku, w którym brakuje miłości, szacunku i partnerstwa ma sens? Dla mnie nie miało! Rozwodzimy się z różnych powodów. Dziś nie przeczytacie, z jakiego powodu ja podjęłam taką decyzję, pewne sprawy chcę zachować dla siebie. Dzisiejszy wpis ma być dla Was tylko informacją, że to jednak może się udać. Że bratnią duszę i bliską naszemu sercu osobę, często możemy znaleźć w osobach tak samo jak my w życiu doświadczonych. Choć często ludzie po przejściach przestają wierzyć w miłość. Nie potrafią zaufać nikomu. I niewielu z nas na początku jest gotowych na nowy związek. W naszych głowach pojawiają się takie pytania, jak: Czy on dalej ją kocha?, Czy będzie mnie z nią porównywał?, Czy będzie chciał mieć ze mną dziecko?. Zaliczam się do tych, którzy jednak odważyli się, by zaufać, pokochać jeszcze raz i oddać swoje serce. Tym samym przyjąć na siebie dodatkowy bagaż w postaci dzieci z poprzedniego związku partnera. Dziś wiem, że trafiłam na właściwego mężczyznę, choć początkowo byłam bardzo ostrożna. Przed uczuciem i miłością jednak nie da się uciec. Tym bardziej, kiedy widzisz, jak facet traktuje Cię jak księżniczkę, i jest dla Ciebie partnerem do rozmowy. Ma podobne pasje do ciebie, kocha rower, uwielbia podróże i po prostu jest, wtedy kiedy go potrzebujesz. Tak było w moim przypadku. Oboje jesteśmy doświadczeni przez inne związki. Uważam, że nie warto skreślić człowieka, bo mu się wcześniej nie udało! Dziś wiem i mogę napisać to z pełną odpowiedzialnością, że nikt nigdy wcześniej nikt nie dał mi tyle ciepła i miłości co mój obecny mąż. Początki były trudne dla każdej ze stron, jednak postanowiliśmy sobie zaufać i dać sobie szansę. Choć po rozstaniu z moim byłym mężem myślałam, że już nigdy więcej żadnych facetów w moim życiu. Po jakimś czasie z Pawłem, oboje stwierdziliśmy, że chcemy spróbować, że chcemy stworzyć nową rodzinę, być może kiedyś mieć wspólne dziecko, nauczyć się wzajemnych relacji i wspólnego życia. Ja z jego dziećmi a on z moim synem. Postanowiliśmy stworzyć coraz bardziej popularny paczwork. Źródło zdjęcia: Rodzina patchworkowa (ang. blended family) – nazywana również rodziną zrekonstruowaną lub wielorodziną. Powstaje wyniku ponownego zakładania rodzin przez jednego lub oboje rodziców po rozwodzie. Składa się z dwójki partnerów posiadających dzieci ze swoich poprzednich związków i często również posiadających dziecko z nowego związku. Jak ułożyć relacje w nowym związku Kiedyś na pytanie, czy związałabyś się z mężczyzną, który był już żonaty?, odpowiadałam zdecydowanie, nie. No co ty, ja, ależ skąd. Po co mi facet z przeszłością itp. Nie wiem, skąd u mnie pojawił się zły obraz faceta rozwiedzionego. Sytuacja zmieniła się z czasem, dokładnie w chwili kiedy rozpadło się moje małżeństwo i pojawił się on, w dodatku z dwójką dzieci. Wtedy też miałam obawy, czy jest sens brnąć w to. Na początku traktowałam nasz związek jak związek typowo partnerski, przyjacielski, fajnie było się spotkać, pójść na rower, pogadać. Jednak z czasem zaczęło się to zmieniać. Przestałam być tak twarda w swoich przekonaniach, że nigdy w życiu żadnego faceta. Jego podejście do własnych dzieci, podejście do mojego syna udowodniły mi, że może jednak warto spróbować i dać nam szansę. My to takie elementy układanki, które trzeba było ze sobą umiejętnie połączyć. Źródło zdjęcia: Obawy przed wejściem w nowy związek! Czego możesz obawiać się, będąc po raz drugi w związku, z która osobą jest rozwiedziona i ma dzieci? Pewnie każdy w takim związku ma podobne obawy do moich. Oto co najbardziej mnie męczyło na początku. Jak ułożą się moje relacje z jego dziećmi? Największy stres był związany z tym czy mnie zaakceptują i wpuszczą do swojego świata? Relacje z dziećmi to temat rzeka, nie zawsze jest tak kolorowo i różowo jaka u nas. Bardzo dużo zależy od byłych partnerów, czy nie buntują dzieci przeciw nowemu partnerowi mamy lub taty. U nas nigdy nic takiego nie miało miejsce, i to się opłaciło. W chwili kiedy poznałam Pawła dzieci, a są to bliźniaki, miały po 6 lat, mój Kacper miał 7. Nie było łatwo, ale bardzo się cieszę, że mam w sobie dar zjednywania sobie ogólnie dzieci. Więc daliśmy radę. Choć pierwsze nasze wspólne wakacje wspominam do dziś. Zabraliśmy je nad morze i musiałam wyglądać nieco dziwnie. Ja wyglądająca na góra dwadzieścia kilka lat a trójeczką za rączkę. Widziałam spojrzenia pełne politowania i słyszałam szept za plecami. Taka młoda, a już trójka na utrzymaniu. Dziś są dla mnie jak moje własne, choć tak naprawdę nie mam do nich żadnych praw. Czy pokocham lub obdarzę cieplejszymi uczuciami Jego dzieci? Dziś wiem, że nie wyobrażam sobie życia bez nich, córkę Pawła traktuję trochę jak swoją. Pomimo tego, że jako rodzic przybrany nie posiadam praw rodzicielskich wobec dziecka swojego męża. To moje serce zawładnęli bardzo szybko. Choć nie brakowało gorszych i trudniejszych dni między nami, dziś byłabym w stanie oddać wszystko dla ich dobra. Jak ułożą się jego relacje z moim synem? Pojawila sie zazdrość o dzieci Pawła, dla których teraz i ja musiałam znajdować czas, a mój syn będący jedynakiem miał problem, by to zaakceptować. Bardzo często to właśnie on chodził z nim do lekarza, kiedy ja byłam na jakimś szkoleniu, to on jechał z nim na pogotowie ze złamaną nogą, kiedy ja byłam 300 km od domu. I wreszcie to on poszedł z nim po raz pierwszy i ostatni do dentysty, na wyrwanie zęba. Nigdy nie starał się być dla niego ojcem, zasady u nas były jasne. Od zawsze mu to powtarzaliśmy, że ojca ma jednego. Paweł starał mu się tylko zapewnić męskie towarzystwo pogadać na tematy, na które ze mną nie za bardzo chciał rozmawiać. Mogę spokojnie napisać, że w normalnych rodzinach też bywa różnie, najważniejsze jest to, by rozmawiać z dziećmi o ich obawach i rozwiewać wszystkie wątpliwości. Jak poradzę sobie z zazdrością o byłą mojego męża wtedy jeszcze partnera? Początki bywały różne, wyobraźnia działała i robiła psikusy. Dopóki jej nie poznałam, bywało różnie. Skłamałabym, gdybym napisała, że nigdy, ale to nigdy nie byłam o nią zazdrosna. Choć doskonale wiedziałam, że ona ma nową rodzinę, nowego męża. Widzą, jakie relacje są między moim obecnym partnerem a jego byłą żoną, uspokoiłam się. Wiem, że zazdrość to zły doradca, naprawdę może rozwalić najlepszy związek. Porównania z eksmałżonkami są raczej nieuniknione, przecież żyliśmy z kimś przez kilka, czasem kilkanaście lat. Dlatego tak ważna jest w związku rozmowa i zaufanie. Rada, którą otrzymałam od zaufanej mi osoby….. Nie musimy znać szczegółów z życia partnera, na siłę nie próbujmy od niego tego wyciągnąć. Poczekajmy, aż się sam otworzy przed nami. Jeżeli to zrobi, to będzie oznaczało, że ma do nas bezgraniczne zaufanie. Jesteśmy rodziną patchworkową i jesteśmy bardzo szczęśliwi. To żaden wstyd! Wierzę, że każdy gdzieś ma swoją drugą połówkę i w pewnym momencie ją spotyka. Kiedyś zadawałam sobie pytanie „Czemu tak późno się spotkaliśmy?” – zdecydowanie łatwiej byłoby, gdybyśmy od razu trafili na siebie. Ale nic nie dzieje się bez przyczyny i widocznie tak miało być. Teraz mamy siebie, stworzyliśmy rodzinę i żyjemy sobie bardzo radośnie Alimenty i obowiązki ojca do końca życia Alimenty na dzieci, to obowiązek każdego normalnego rodzica. Ja wchodząc w związek z facetem, który już miał dzieci, doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, że utrzymanie jego dzieci to będzie teraz i mój obowiązek. Działało to również w drugą stronę, ja też miałam dziecko, którego wychowaniem po części zajął się mój obecny mąż. Nigdy nie pozwoliłabym, by mój maż nie płacił na dzieci i nie zajmował się nimi. Warto pamiętać o tym, że relacje z byłym małżonkiem/ partnerem można zamknąć raz na zawsze. Inaczej jest kiedy łączą nas dzieci, wtedy więź nas jako rodziców będzie trwała do końca życia. I trzeba to zaakceptować, szczególnie wchodząc w związek z partnerem, który ma dzieci z poprzedniego związku. „Rozwodzisz się z nią lub nim ale nie z dzieckiem”. Te słowa powinny trafiać do każdego, kto z różnych przyczyn na co dzień nie może wychowywać swojego dziecka. Niebawem na blogu pojawi się wpis na ten temat. Wspólne dziecko, czy się odważę na tę decyzję? To byłą trudna decyzja dla nas dwojga. Pytanie, na które nie potrafiłam sobie odpowiedzieć dłuższy czas. Kiedy już zdecydowaliśmy się na dziecko, doszło do nieszczęścia, niestety poroniłam. To doświadczenie tak naprawdę było sprawdzianem dla naszego związku, małżeństwa i naszych relacji. W pewien sposób zrujnowało, ale jednocześnie wzmocniło. Po raz kolejny dziękowałam, że na mojej drodze pojawił się ON. Próbowaliśmy prawie 3 lata, dziś nasz Jasiek ma 4,5 roku i jest naszym największym szczęściem. Przybrane rodzeństwo go uwielbia, a on nie pozostaje im dłużny. Czy taki związek po rozwodzie może się udać? Znasz pary po rozwodach w kolejnych związkach, które są szczęśliwe? Jeżeli nie to ja jestem tego przykładem. Napiszę jedno, nie wyrzekam się swojego poprzedniego życia, oczywiście wiele bym w nim zmieniła. Kilka wydarzeń wymazałabym z pamięci, ale nie mogę się od tego odcinać. Z poprzedniego małżeństwa mam cudownego syna, który, pomimo że dokłada zmartwień, jest dla mnie najważniejszy w świecie, oczywiście na równi z Jasiem. Jestem szczęśliwą matką i żoną. Mam faceta, na którym mogę polegać, mogę mu ufać i mam nadzieję, że nigdy mnie nie zawiedzie. Miałam to szczęście, że trafiłam na poukładanego faceta, który po rozwodzie wiedział, czego chce od życia. Chciał stabilizacji i tylko tego by ktoś go pokochał. Rozwody są coraz powszechniejsze. Z danych GUS-u wynika, że w Polsce rozpada się co trzecie małżeństwo. A że rozwodem najczęściej kończą się związki zawarte przed 24. rokiem życia i z kilkuletnim stażem, na miłosny rynek z roku na rok trafia coraz więcej partnerów „z odzysku”. Czy związek z rozwodnikiem może się udać? To zależy od nas samych… DBAJCIE o siebie każdego dnia. _________________________________ Tekst powstał w ramach lutowej kampanii #DBAMboKOCHAM, zainicjowanej przez Dagmarę z bloga oraz Magdalenę z Savethemagicmoments. Dziękuję dziewczyny za zaproszenie. W kampanii biorą udział blogerzy oraz prowadzący blogi terapeuci, psycholodzy i coachowie. Akcja wstała po to by, pokazać Wam Czytelnikom, różniejsze spojrzenia na związek i partnerstwo. Nie zawsze jest to sielanka i miłość od pierwszego wejrzenia. Czasem związek to jest partnerstwo z odzysku, zmaganie się z niepłodnością, miłość na odległość. Wiem jednak jedno, kochając człowieka, warto mu okazywać swoją miłość zawsze i dbać o nią każdego dnia. A teraz zastanówcie się nad kilkoma kwestiamii: Czy gdybyście mieli za sobą nieudane małżeństwo i rozwód, bylibyście w stanie zaryzykować i pokochać na nowo? Uważacie, że inni mają prawo krytykować rozwiedzionych i zabraniać im układać sobie życie na nowo? Rozwód nie musi oznaczać końca świata. Jest na pewno trudnym doświadczeniem, ale często najlepszym wyjściem dla obojga. Tak było u mnie. Czy są tu osoby, którym udało się założyć szczęśliwą rodzinę po rozpadzie małżeństwa? Co dla Was było ważne? Jakie mieliście obawy? Rozwód definitywnie kończy małżeństwo, nie powinno być więc wątpliwości czyje jest dziecko urodzone po rozwodzie. Rzeczywiście w sensie prawnym takich wątpliwości nie ma. Jednak rzeczywistość prawna czasem odbiega od rzeczywistości znane rodzicom dziecka. Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym (art. 62 dziecko, które urodziło się przed upływem 300 dni od uprawomocnienia się wyroku rozwodowego jest – w świetle prawa – dzieckiem byłego męża, chyba że matka dziecka wyszła za ponownie za mąż jeszcze przed porodem. Po upływie 300 dni od rozwodu, lub separacji prawo nie narzuca już ojcostwa byłemu mężowi. Przykład 1: A rozwiodła się z B i urodziła córkę w 270 dniu licząc od uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. W Urzędzie Stanu Cywilnego urzędnik – mimo protestów A – jako ojca wpisze B. Przykład 2: A rozwiodła się z B. Po dwóch miesiącach od rozwodu wyszła ponownie za mąż i miesiąc po ślubie urodziła syna. Urzędnik w USC nie będzie miał wątpliwości, że ojcem dziecka jest nowy mąż A. Co mogą zrobić byli małżonkowie, których niechcący znowu „połączyło” nowo urodzone dziecko? Jedyne wyjście to złożenie powództwa o zaprzeczenie ojcostwa. Trzeba pamiętać o tym, że termin do złożenia takiego powództwa to 6 miesięcy – dla matki, licząc od dnia porodu, dla ojca – od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka. Po tym terminie jedynie prokurator może złożyć pozew o zaprzeczenie ojcostwa. Ojcostwo biologicznego ojca może być ustalone(sądownie, lub przez uznanie dziecka) dopiero po uzyskaniu wyroku o zaprzeczeniu ojcostwa. Otagowane jako: domniemanie ojcostwa, narodziny po rozwodzie, narodziny po separacji, pochodzenie dziecka, poród po rozwodzie, poród po separacji, termin do zaprzeczenia ojcostwa, zaprzeczenie ojcostwa W czym mogę Ci pomóc? Agnieszka Swaczyna Strategy, design, marketing & support by ™ Masz za sobą nieudany związek i nie jesteś już z ojcem swojego dziecka. Rozstanie rodziców to najgorsze, co może spotkać rodzinę, zwłaszcza z punktu widzenia dziecka, któremu świat doszczętnie się wali. Po jakimś czasie, kiedy wydaje się, że najgorszy okres macie już za sobą, pragniesz otrząsnąć się z bólu i zacząć wszystko od początku. Wkrótce poznajesz kogoś wyjątkowego i na nowo się zakochujesz. Problem w tym, że dziecko tego nie akceptuje. Jak radzić sobie z buntem i niechęcią wobec nowego partnera? Fot. Depositphotos Nieprzygotowane na takie wydarzenia dzieci, rzadko przyjmują nowego członka rodziny serdecznie. Traktują go jak intruza. Obawy budzi głównie nieznana, nowa sytuacja. Dziecko już raz przeżyło rodzinną rewolucję, boi się, że ledwo odbudowana stabilizacja, runie za sprawą nowego partnera. Boi się utraty więzi z biologicznym rodzicem. Przy nowym partnerze mama jest radosna, bardziej żywiołowa i otwarta na nowości. Jeśli do tej pory taka nie była, dziecko czuje się zaniepokojone i zdezorientowane. Największym lękiem napawa je fakt, że nie ma już szansy, by biologiczni rodzice do siebie wrócili i odbudowali „prawdziwą” rodzinę. Dziecko zawsze nosi w sercu nadzieję, że mama i tato w końcu dojdą do porozumienia i ponownie będą razem. Niektóre dzieci boja się nawet zaprzyjaźnić z nowym opiekunem, by biologiczny rodzic nie potraktował tego jako „zdrady”. Wpędzają się w poczucie winy, kiedy tylko dobrze poczują się w towarzystwie partnera mamy lub przyjaciółki taty. Dlatego zanim pozwolą sobie zaakceptować nową osobę, często dają jej „szkołę życia”. Kiedy powiedzieć o nowym związku? Poinformować o nowym partnerze należy jak najszybciej, jednak w momencie, kiedy ma się stu procentową pewność, że nowy związek jest poważny. Informowanie dzieci o ciągle zmieniających się partnerach może sprawić, że poczują się zaniedbane i zdezorientowane. Za wszelką cenę należy unikać stawiania dzieci przed faktem dokonanym - przyprowadzania nowego partnera bez uprzedzenia. Pierwsza rozmowa powinna odbywać się w wąskim gronie: tylko dziecko i biologiczny rodzic. Co zrobić, kiedy dziecko się buntuje przeciw nowemu partnerowi? Niczego nie nakazywać i nie określać, co dziecko powinno czuć. Ma prawo się buntować. Zadaniem rodzica biologicznego jest łagodzenie sporów bez stawania po czyjejkolwiek stronie. Należy dużo rozmawiać o uczuciach. Warto przemilczeć nieznośne uwagi dziecka typu: „Nie podoba mi się ten facet, jest gruby, łysy, ma krzywy nos i jest głupi”. Dziecko wyrzuca je z siebie, bo nie potrafi poradzić sobie z emocjami. Pretensji będzie wiele – od braku czasu dla dziecka po brak miłości do niego. Naucz się reagować na zarzuty w sposób spokojny i rzeczowy. Warto wyjaśnić dziecku, że nowa osoba nie chce zastąpić mu taty czy mamy. Fot. Depositphotos Zrozumienie sytuacji obrażonego buntownika nie oznacza, ze trzeba mu nadskakiwać. Częstym błędem jest wkupywanie się w łaski dziecka za pomocą prezentów. Dziecko szybko zakodowuje sobie, że każdy „foch” może wiązać się z nagrodą. Czasem, aby zwrócić na siebie uwagę, zaczyna nawet zachowywać się jak dzidziuś, innym razem przyjmuje postawę na „nie” i wszystkiemu się sprzeciwia. To tylko demonstracja. Jak reagować na „ciosy poniżej pasa”? W starciu z „intruzem”, czyli nowym rodzicem, dzieci potrafią wytoczyć najcięższe działa i bez skrupułów walczyć o własne terytorium. Np. nie chcą sprzątać pokoju, bo nie będą robić tego, co każe nowy rodzic - „Nie jesteś moim tatą / moją mamą”. Należy wówczas uświadomić dziecko, że zasady nie zostały stworzone przez macochę czy ojczyma, tylko przez rodziców, i czy dziecku się to podoba, czy nie, musi się do nich dostosować. Jeśli się nie podporządkuje, to karę wyznacza tylko biologiczny rodzic. Przy okazji tych ustaleń warto porozmawiać z dzieckiem o kompetencjach nowego rodzica. Musi zostać jasno określone, co dziecku wolno, a czego nie wolno robić w nowej sytuacji. Przybrany rodzic powinien także wyjaśnić, że nie będzie się starał zastąpić prawdziwego rodzica. Warto postawić na próbę zaprzyjaźnienia się z maluchem niż na odgrywanie roli "kogoś między obcym a rodzicem". Nie powinno się też nakazać nazywać nowego partnera „mamą” lub „tatą”. Dobrze jest postawić dziecku do wyboru kilka możliwości, np. zwracanie się po imieniu. Warto, by nowy partner powiedział dziecku: „Mam nadzieję, że w sercu mamy znajdzie się miejsce również dla mnie, choć nie mam pewności, bo zawsze powtarza, że jesteś dla niej najważniejszy”. W wychowywaniu dziecka z nowym partnerem należy zachować ostrożność. Z czasem będzie łatwiej. Rodzice wypracują sobie reguły, nawyki i rytuały, do których dziecko się przyzwyczai.

dziecko z nowym partnerem po rozwodzie