Nie każde, jednak kleszcze, żerując na zwierzętach, są nosicielami wielu bakterii i wirusów, które mogą stać się groźne dla człowieka. Mogą przenosić wiele chorób, z których najczęstszą jest borelioza, a najgroźniejszą kleszczowe zapalenie mózgu (KZM). Wśród późnych objawów boreliozy u osób dorosłych wymieniane jest np. zanikowe zapalenie skóry kończyn. Zmianom towarzyszy zapalenie stawów i zmiany neurologiczne. Kleszczowe zapalenie mózgu to ostra choroba wirusowa, która często wiąże się z powikłaniami neurologicznymi. U części osób zakażonych dochodzi do zajęcia Chociaż pokłucie przez kleszcza jest zwykle bezbolesne, a sprawca nie ma nawet 1 cm, to konsekwencje przenoszonych przez niego chorób mogą długotrwale wpłynąć na nasze życie. O to jak chronić się przed niepozornym pajęczakiem i przed kleszczowym zapaleniem mózgu, Wojtek Jagielski pyta prof. dr hab. n. med. Joannę Zajkowską Kleszczowe zapalenie mózgu (odkleszczowe zapalenie opon mózgowych) – objawy, leczenie, szczepionka. Gorączka, wymioty, drgawki, sztywność karku, biegunka, ból głowy – to objawy kleszczowego zapalenia mózgu, zwanego również odkleszczowym zapaleniem opon mózgowych. To wirusowa choroba ośrodkowego układu nerwowego, którą 1 Jak wykryć kleszczowe zapalenie mózgu lub nie; 2 Kleszczowe zapalenie mózgu - objawy, diagnoza, zapobieganie. 2.1 Co to jest zapalenie mózgu? 2.2 Ścieżki infekcji; 2.3 Formy zapalenia mózgu; 2.4 Zapalenie mózgu Kleszcz Siedliska; 2.5 Objawy choroby; 2.6 Znaki u ludzi; 2.7 Kleszczowe zapalenie mózgu - objawy u zwierząt; 2.8 Metody Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych u dzieci. Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych jest bardzo niebezpieczną chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterie, wirusy, grzyby i pasożyty. Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych częściej dotyka dzieci niż dorosłych, narażone są zwłaszcza dzieci przed ukończeniem 1. roku życia. Kleszczowe zapalenie mózgu to ostra choroba wirusowa, która często wiąże się z powikłaniami neurologicznymi. U części osób zakażonych dochodzi do zajęcia ośrodkowego układu nerwowego zkLbTP. Kleszcze to niezwykle niebezpieczne organizmy. Są roznosicielami wielu groźnych dla zdrowia, a nawet życia chorób. Na ich szkodliwe działania narażeni są zarówno ludzie, jak i zwierzęta, w tym nasi czworonożni pupile. Sprawdźmy najczęstsze odkleszczowe choroby u ludzi i psów. Kleszcz u psa – jakie choroby może wywołać? Zakażone kleszcze mogą przyczynić się do wystąpienia licznych chorób u czworonogów. Jedną z najniebezpieczniejszych jest babeszjoza psów. Choroba wywołana jest przez pierwotniaki z rodzaju Babesia. Niepodjęcie leczenia może przyczynić się do śmierci w ciągu kilku dni od zakażenia. Schorzenie objawia się wysoką gorączką, brakiem łaknienia, sennością, wymiotami i tzw. rdzawym moczem (czerwone zabarwienie moczu). Aby zredukować ryzyko zarażenia, należy wyposażyć psa w środki przeciwkleszczowe. Bogatą ofertę można znaleźć na platformie ( Preparaty te to skuteczne i wygodne rozwiązanie, które ochroni czworonoga przed inwazją pasożytów, w tym nie tylko kleszczy, ale i pcheł, komarów czy muchówek. Kolejne groźne schorzenie odkleszczowe to erlichioza monocytarna psów, wywoływana przez bakterie z rodzaju Ehrlichia. Podczas ostrej fazy, trwającej około 1-3 tygodni, pojawić się mogą: gorączka, apatia, krwawienia z nosa, brak apetytu, wymioty, duszność, wybroczyny i wylewy krwotoczne na skórze i błonach śluzowych, a także śluzowo-ropne zapalenie oczu i nosa, powiększenie węzłów chłonnych i śledziony. Brak leczenia sprawia, że choroba przechodzi w postać subkliniczną lub przewlekłą - może przebiegać łagodnie, albo rozwinąć się postać ciężka. Inne możliwe choroby przenoszone przez kleszcze u psich pupili stanowią: anaplazmoza, bartoneloza, borelioza, europejskie odkleszczowe zapalenie mózgu, dirofilarioza, mykoplasma. Odkleszczowe choroby u ludzi Wyjście na spacer z czworonogiem do lasu także dla psich opiekunów wiąże się z ryzykiem ukąszenia przez kleszcze. Niektóre odkleszczowe choroby występują tak u czworonogów, jak i u ludzi, a najpowszechniej stwierdzanymi są borelioza i odkleszczowe zapalenie mózgu. Przypominamy podstawowe informacje na ich temat. Borelioza wywoływana jest przez krętki z rodzaju Borrelia. W czasie jej trwania może nastąpić zajęcie różnych narządów wewnętrznych. Początkowo obserwuje się występowanie zmian skórnych w postaci rumienia, który rozwinąć się może od kilku do nawet kilkudziesięciu dni od ukąszenia. Drugie stadium choroby rozwija się w ciągu kilku tygodni do miesiąca od zakażenia. Najczęściej objawia się zapaleniem stawów, nerwobólami, zaburzeniami czucia, choć może też dojść do zapalenia mięśnia sercowego. Dalej rozwijająca się choroba skutkować może trwałym uszkodzeniem zajętych narządów. Kleszczowe zapalenie mózgu wywołane jest przez wirusy z rodziny Flaviviridae to choroba, która przebiega u ludzi dwuetapowo. Początkowo wirus namnaża się w skórze i okolicznych węzłach chłonnych, po czym dostaje się do krwi. Typowe objawy dla tego okresu to: gorączka, bóle głowy, mięśni i stawów, dolegliwości żołądkowe. Brak rozpoznania i leczenia predysponuje do drugiego etapu - neuroinfekcji, gdzie dochodzi do zapalenia opon mózgowych, mózgu lub rdzenia kręgowego. Najczęściej stwierdza się zapalenie opon mózgowych, które objawia się wysoką gorączką, sztywnością karku, silnym bólem głowy z nudnościami i wymiotami, zaburzeniami świadomości, koncentracji, orientacji i pamięci. Tak małe organizmy, jakimi są kleszcze, stanowią bardzo duże niebezpieczeństwo, a warto pamiętać, że wymienione tutaj choroby nie wyczerpują listy tych, roznoszonych przez kleszcze. Najczęściej pojawiają się na przełomie marca i kwietnia – tym szybciej, im łagodniejsza zima poprzedzająca te miesiące. A im bardziej wilgotne i gorące lato, tym dłużej je obserwujemy – nawet do późnej jesieni. Atakują głównie na polanach i łąkach, kryjąc się w wysokich trawach, oraz w miejscach na obrzeżach lasów, gdzie wspinają się na niewysokie krzewy. Tam, przyczepione do spodniej części liścia, czyhają na swoją „ofiarę”. Kim są ci niebezpieczni napastnicy? Mowa oczywiście o kleszczach. To pajęczaki, które mogą przenosić chorobotwórcze dla zdrowia zwierząt i ludzi drobnoustroje. Z roku na rok populacja tych pasożytów gwałtownie wzrasta – a tym samym rośnie również odsetek kleszczy zarażonych niebezpiecznymi patogenami, które mogą powodować niebezpieczne dla zdrowia (a nawet życia!) choroby odkleszczowe u psów. Przyczajony pasożyt… Kleszcze najczęściej osadzają się w okolicy szyi, karku, pach lub pachwin czworonogów. Następnie, za pomocą aparatu ssąco-kłującego, wpijają się w skórę zwierzęcia, wpuszczając jednocześnie do naczyń krwionośnych substancję znieczulającą i tamującą krwawienie. Tak ulokowany zaczyna pobierać krew – i tu zaczyna się niebezpieczeństwo, gdyż w ten sposób kleszcz wprowadzać do organizmu niebezpieczne drobnoustroje. Czym to grozi? Najczęściej występujące choroby odkleszczowe u psów to babeszjoza, borelioza, anaplazmoza, hepatozoonoza czy odkleszczowe zapalenie mózgu. Ich objawy w początkowym stadium zazwyczaj nie są niepokojące – często do złudzenia przypominają zwyczajne przeziębienie. To szczególnie niebezpieczne – brak specyficznych symptomów powoduje bowiem problemy w ich szybkim rozpoznaniu. Czym charakteryzują się poszczególne schorzenia? Babeszjoza, która bywa również nazywana piroplazmozą, to choroba przenoszona przez kleszcze łąkowe (Dermacentor reticulatus), psie (Rhipicephalus sanguineus) i pospolite (Ixodes ricinus). Wywołują ją pierwotniaki z rodzaju Babesia, które wraz ze śliną kleszcza przekazywane są do krwi zwierzęcia, gdzie rozmnażają się wewnątrz czerwonych krwinek i powodują ich rozpad, doprowadzając w ten sposób do anemii. Zarażeniu mogą ulegać psy i koty w każdym wieku i każdej rasy. Objawy babeszjozy pojawiają się w ciągu kilku dni od chwili ukąszenia przez kleszcza. Pies staje się apatyczny, osłabiony i traci apetyt. Pojawia się bladość błon śluzowych, żółtaczka, gorączka. Następnie można zaobserwować problemy z oddawaniem moczu oraz zmianę jego zabarwienia, niewydolność oddechową, biegunkę oraz utratę wagi. Borelioza określana również chorobą z Lyme, powodowana jest przez krętki Borrelia burgdoferi i inne. Przenoszą ją kleszcze z gatunku Ixodes. Obecnie szacuje się, że nawet co 3 kleszcz może przenosić boreliozę! W początkowym stadium choroby w miejscu ukąszenia pojawia się grudka, która z czasem przekształca się w czerwony rozprzestrzeniający się pierścień (tzw. rumień wędrujący). Psiak gorączkuje, staje się apatyczny i traci apetyt. Następnie pojawiają się problemy ze stawami – nawrotowe zapalenia stawów z kulawiznami – sztywny chód, wrażliwość na dotyk, a przy długo nierozpoznanej chorobie także zaburzenia widzenia i neurologiczne. Anaplazmoza to choroba, która do tej pory nie była znana w Polsce, lecz obecnie coraz częściej zaczyna atakować nasze czworonogi. Powodują ją dwa rodzaje mikroorganizmów: Anaplasma phagocytophilum, która atakuje granulocyty oraz Anaplasma platys, która atakuje płytki krwi. Oba gatunki przenoszone są przez kleszcze z rodziny Ixodes. Anaplamoza przejawia się ogólnym osłabieniem organizmu, apatycznością i wysoką temperaturą. Powoduje także bolesność mięśni, problemy w chodzeniu oraz zaburzenia układu pokarmowego (biegunka, wymioty). U niektórych czworonogów mogą wystąpić także zaburzenia krzepnięcia krwi przejawiające się krwawieniem z nosa lub krwawym moczem. Objawy choroby występują zazwyczaj po ok. 1-2 tygodniach od kontaktu z zakażonym kleszczem. Europejskie odkleszczowe zapalenie mózgu to choroba wirusowa, powodowana przez wirusy rodzaju Alphavirus z rodziny Flaviviridae. W przypadku tego schorzenia charakterystyczna jest dwufazowa gorączka i objawy neurologiczne: światłowstręt, nadwrażliwość na dźwięki, zaburzenia równowagi, bóle kostno-stawowe, porażenia kończyn oraz silne bóle głowy. Hepatozoonoza to choroba powodowana przez pierwotniaka z rodzaju Hepatozoon, który może atakować kości, wątrobę a także naczynia włosowate mięśnia sercowego. Występuje u psów, rzadziej u kotów. Do zakażenia dochodzi głównie poprzez… zjedzenie kleszcza przez próbujące wydobyć je z ciała psy. Do objawów tej choroby należy powiększenie węzłów chłonnych, gorączka, brak apetytu czy krwista biegunka. Pojawiają się także takie symptomy, jak objawy neurologiczne, przeczulica skóry oraz matowienie sierści. Lepiej zapobiegać! Choć to jeszcze nie wszystkie choroby odkleszczowe u psów, inne schorzenia na szczęście spotyka się bardzo rzadko. Warto pamiętać o jednej fundamentalnej zasadzie: lepiej zapobiegać niż leczyć. Profilaktyka i dbałość o regularną aplikację preparatów przeciwpasożytniczych sprawi, że ryzyko złapania kleszcza przez pupila oraz ewentualnego zachorowania na którąś z chorób odkleszczowych spada do minimum. Japońskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało o zgonie kobiety, która zaraziła się rzadką chorobą odkleszczową po ugryzieniu przez bezdomnego kota. Zdaniem ekspertów to pierwszy taki przypadek zakażenia odzwierzęcego na świecie. Ofiara to kobieta w wieku około 50 lat. Została ugryziona przez bezdomnego kota, któremu chciała pomóc, zabierając go do weterynarza. Do zgonu doszło 10 dni po ugryzieniu. Lekarze stwierdzili u niej zakażenie chorobą SFTS, czyli zespół wysokiej gorączki z trombocytopenią (małopłytkowością).Na ciele zmarłej nie stwierdzono śladów ukąszenia przez kleszcza, dlatego uznano, iż wirus przedostał się do organizmu człowieka z zakażonego może zarazić nas chorobami przenoszonymi przez kleszcze? Zobacz także Dotychczas uważano, że człowiek może zarazić się SFTS od kleszcza, zdarzały się także przypadki przenoszenia wirusa między ludźmi. To jednak pierwszy raz, gdy człowiek zaraził się od zespół trombocytopenii może mieć groźny przebieg w 10-30 proc. przypadków - wynika z informacji Krajowego Instytutu Chorób Zakaźnych towarzyszy wysoka gorączka, wymioty oraz biegunka. Czas inkubacji wirusa wynosi 6-14 dni; może wówczas spadać nie tylko liczba płytek krwi, ale także leukocytów. Pierwszą na świecie osobę z SFTS zdiagnozowano w 2009 r. w danych japońskiego ministerstwa zdrowia rocznie SFTS od kleszczy zaraża się ok. 60 osób, a co piąta umiera. Pierwszy przypadek wirusa stwierdzono w Japonii w 2013 roku. Dotychczas łącznie było 266 zakażonych (57 z nich zmarło).Z kolei występujące często w Polsce zakażenie odkleszczową boreliozą w Japonii jest bardzo rzadkie: 55 przypadków na 100 tys. mieszkańców w Polsce w i 0,008 przypadku na 100 tys. mieszkańców w Japonii w latach 2006-2010. Zobacz także Zobacz także Nawet larwy kleszczy mogą uczestniczyć w przenoszeniu wywoływanej przez pasożyty babeszjozy – wykazali naukowcy z Polski i USA. To choroba groźna także dla ludzi, atakująca czerwone krwinki, nerki i wątrobę Babeszjozę wywołują pierwotniaki z rodzaju Babesia. To typowa zoonoza, czyli choroba odzwierzęca. Teoretycznie możemy "złapać" ją np. od naszego psa. Prawda jest jednak taka, że dużo bardziej zagrożeni jesteśmy boreliozą i kleszczowym zapaleniem mózgu Co robi z naszą krwią, gdy dostanie się do niej taki pierwotniak? Mnoży się w erytrocytach i powoduje ich rozpad. To już prosta droga do anemii, ale nie tylko. Fragmenty krwinek blokują przepływ krwi w naczyniach włosowatych, a to może doprowadzić do uszkodzenia wątroby, śledziony, nerek, a także ośrodkowego układu nerwowego Najprostsze, najtańsze sposoby na usunięcie kleszcza są najlepsze, np. zwykła pęseta. Chwytamy go pewnym ruchem i wyciągamy szybkim ruchem. Nie wykręcamy, nie łapiemy za "tyłeczek" – mówiła dr inż. Anna Wierzbicka, zoolog i leśnik z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na niedawnej konferencji w warszawskim Ogrodzie Botanicznym w ramach kampanii "Nie igraj z kleszczem" Więcej tekstów na stronie głównej Onetu, a relację z wojny w Ukrainie możesz śledzić pod tym linkiem Zapalenie mózgu po ugryzieniu przez kleszcza, a nawet zgon – słyszymy o tych przypadkach i budzą grozę. Przed tym możemy się, jeśli chcemy, zabezpieczyć szczepionką, a przed innymi chorobami przenoszonymi przez kleszcze już nie. Wśród nich jest też babeszjoza. Babeszjoza – u psów i u ludzi Jej nazwa brzmi egzotycznie. Babeszjoza to choroba, która zwykle dopada nie nas, ale np. nasze psy. Jest typową zoonozą, czyli chorobą odzwierzęcą. A zwierzęta mogą ją "złapać" od kleszcza. Jak wygląda zakażenie np. u psa? Nie następuje oczywiście natychmiast, bo kleszcz, który wbił się w ciało zwierzęcia, potrzebuje mniej więcej dwie doby, by pierwotniaki znalazły się w krwi i zaczęły w niej działać. Pierwsze objawy pojawiają się więc po ok. pięciu dniach czy po tygodniu. Podobnie jest z ludźmi. Ciężki przebieg choroby mogą spowodować u osób z obniżoną odpornością. A za takie statystycznie lekarze uważają nie tylko np. pacjentów po przeszczepie narządu, ale już pacjentów w wieku… 50+. Podatni na babeszjozę mogą być też ci, którzy są młodsi, ale akurat mają pecha i w ich organizmie toczy się już walka z inną odkleszczową infekcją i np. zmagają się z boreliozą. – Nawet larwy kleszczy mogą przenosić wywoływanej przez pasożyty babeszjozy. Przebadaliśmy 1598 kleszczy pospolitych na obecność pierwotniaków Babesia. W kleszczach z Wielkopolski były obecne te z rodzaju Babesia: B. canis, B. divergens, B. venatorum. Gatunki te są groźne dla psów i mogą być groźne dla ludzi" – mówi dr inż. Anna Wierzbicka. Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu prowadzili razem z badaczami z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, Instytutu Dendrologii PAN i Uniwersytetu w Berkeley. Objawy babeszjozy u człowieka – Objawy babeszjozy są mało specyficzne. Najczęściej są to: anemia hemolityczna, dreszcze, wysoka gorączka, apatia, syndrom ciągłego zmęczenia, dolegliwości ze strony układu oddechowego, utrata masy ciała, powiększenie wątroby, zmniejszenie liczby białych krwinek i płytek krwi – mówiła dr inż. Anna Wierzbicka, zoolog i leśnik z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na konferencji w Warszawie dla poznańskiej redakcji portalu Lasy Państwowe. Przez podobne do malarii objawy, a także przez to, że znajdujące się w erytrocytach (komórkach krwi) pasożyty (pierwotniaki z rodzaju Babesia) oglądane pod mikroskopem wyglądają podobnie, babeszjoza u ludzi bywa nazywana "malarią północy". Co robi z naszą krwią, gdy już się do niej dostanie taki pierwotniak? Mnoży się w naszych erytrocytach, a to powoduje ich rozpad. To już prosta droga do anemii, fachowo zwanej niedokrwistością hemolityczną. To jednak nie koniec spustoszenia, jakie pierwotniak może zrobić w naszym organizmie – fragmenty krwinek, które się rozpadły, blokują przepływ krwi w naczyniach włosowatych (to te najdrobniejsze naczynia krwionośne), a to może doprowadzić do uszkodzenia narządów, wątroby, śledziony, nerek, a także ośrodkowego układu nerwowego. Jeśli babeszjoza jest niezdiagnozowana, a wspomniana powyżej faza przejdzie w stan chroniczny, sytuacja może stać się groźna. Bo gdy z jakichś powodów nasza odporność mocno się obniży (np. będziemy bardzo osłabieni chorobą), babeszjoza może nagle się ujawnić się i doprowadzić nawet do zgonu. Jak wygląda to statystycznie? Ryzyko śmierci po zachorowaniu na babeszjozę w przypadku zdrowych ludzi to siedem procent, ale już u pacjentów np. z usuniętą śledzioną, wynosi nawet do 50 procent. Zestaw dr Anny Wierzbickiej do łapania i usuwania kleszczy – Zarażenie u ludzi rozpoznaje się po stwierdzeniu pasożytów w erytrocytach, na rozmazach krwi obwodowej. Wykorzystywane są również metody serologiczne i molekularne – klindamycynę lub atowakon i azytromycynę. Koinfekcje z innymi odkleszczowymi patogenami mogą znacznie utrudniać proces leczenia choroby – mówi dr inż. Anna Wierzbicka dla portalu Lasów Państwowych. Borelioza częstsza niż babeszjoza Jednak większość z nas, jeśli jesteśmy ogólnie zdrowi, po ugryzieniu przez kleszcza nie zachoruje ani na boreliozę, ani na kleszczowe zapalenie mózgu, ani na babeszjozę. – To tak, jak z COVID-19 – większość osób przechodzi zakażenie lekko. Ale wciąż nie jesteśmy w stanie przewidzieć, kto jak przejdzie chorobą. Czasem ktoś przechodzi zakażenie lekko, w ogóle nie jest go świadomy i nie potrzebuje hospitalizacji, a po jakimś czasie okazuje się, że zaczyna utykać i trafia do neurologa. A wtedy badanie serologiczne pokazuje, że przeszedł zakażenie odkleszczowe i ma boreliozę – tłumaczy prof. dr hab. med. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Tylko co 6-7 kleszcz jest nosicielem boreliozy. Jakie objawy mogą wskazywać, że zachorowaliśmy właśnie na boreliozę? Kłopoty ze snem, koncentracją, bóle głowy, epizody depresyjne… Ale jeśli okaże się, że stany depresyjne wynikają z boreliozy, to i tak leczy się je tak samo, jakby pochodzenie obniżonego nastroju było inne. Występowanie babeszjozy Babeszjoza rzadko występuje u ludzi. Dotychczas w USA zarejestrowano dopiero kilkaset przypadków pełnoobjawowej babeszjozy, potwierdzonych testami serologicznymi. Właśnie w Ameryce, na terenach, na których najczęściej występują pierwotniaki Babesia, kontakt z nimi miało ok. 4–7 proc. mieszkańców. W dodatku większość zarażeń była bezobjawowa. Mówimy o Ameryce Północnej, bo w Ameryce Południowej zachorowania są o wiele rzadsze — wystąpiły dotąd tylko pojedyncze. Podobnie jest w Europie — zachorowania te są dużo rzadsze niż w USA. Jednak może właśnie dlatego, że pierwotniaków wywołujących babeszjozę, choroba ma cięższy niż wśród Amerykanów przebieg. W Polsce babeszjozę rozpoznaje się często u zwierząt domowych. Pojedyncze zachorowania na babeszjozę u ludzi zarejestrowane w Polsce, były przywleczone właśnie z zagranicy. Inaczej jest w naszym kraju z ryzykiem zachorowania na przenoszoną przez kleszcze boreliozą i kleszczowym zapaleniem mózgu. Choć w porównaniu z sąsiednimi krajami Polska ma mniej zachorowań, to w Europie jest rocznie ponad 10 tys. zachorowań i hospitalizacji, w tym kilkaset ciężkich przypadków. – Łagodne zimy sprawiają, że kleszcze dłużej żerują, a my w ciągu roku przebywamy przez większą niż przed laty liczbę miesięcy na powietrzu. A drobne zwierzęta, którym nie zawsze udawało się przeżyć srogą zimę, teraz ją przeżywają i roznoszą kleszcze, np. szczury, jeże i ptaki – mówiła prof. dr hab. med. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku na wspomnianej niedawnej konferencji w warszawskim Ogrodzie Botanicznym w ramach akcji "Nie igraj z kleszczem!". Foto: Materiały prasowe Prof. dr hab. n. med. Joanna Zajkowska Leczenie babeszjozy Babeszjoza ma często przebieg bezobjawowy. "Okres inkubacji choroby w postaciach jawnych klinicznie wynosi 1–4 tygodnie od ugryzienia przez kleszcza do pojawienia się pierwszych objawów. W początkowej fazie choroby obraz jest mało charakterystyczny, dominują objawy grypopodobne: gorączka z dreszczami, zmęczenie, bóle głowy, bóle mięśniowe, wzmożona potliwość, złe samopoczucie, niechęć do jedzenia, nudności, wymioty, bóle brzucha. W babeszjozie o ciężkim przebiegu mogą pojawić się żółtaczka, oddawanie ciemnego moczu, zaburzenia oddychania, objawy neurologiczne (sztywność karku, śpiączka), niewydolność nerek i wątroby oraz objawy wstrząsu” – podaje portal Medycyna Praktyczna. Chory ma wtedy gorączkę, przyspieszone bicie serca i oddech, za to obniżone ciśnienie krwi. A lekarza w badaniu fizykalnym może zauważyć powiększoną wątrobę i śledzionę, zażółcenie skóry. Pacjent sygnalizuje też wydalanie o wiele mniejszych porcji moczu. Jeśli chory ma wspomniane objawy, to oczywiście dalsza diagnostyka nie odbywa się na podstawie badania krwi w laboratorium w rejonowej przychodni, ale w szpitalu. Jednak utrzymywanie się pasożytów we krwi jeszcze po trzech miesiącach od zakończenia leczenia oznacza, że całą terapię trzeba jeszcze raz powtórzyć. Leczenie bywa żmudne, bo trwałe usunięcie pierwotniaka z krwi jest trudne. Chory musi przebywać nie tylko pod opieką lekarza zakaźnika, ale także innych specjalistycznych poradni, ze względu na różne powikłania choroby, które często się zdarzają. Jeśli chorowaliśmy na babeszjozę, to już nigdy nie możemy zostać dawcą krwi. – W leczeniu objawowej babeszjozy stosuje się jednocześnie chininę, antybiotyki i leki działające na pierwotniaki, zazwyczaj przez 7–10 dni – mówi dr inż. Anna Wierzbicka. Choroba może nawracać, szczególnie u osób z niedoborami odporności. Takim pacjentom leki podaje się nawet kilka razy dłużej, ba przez co najmniej sześć tygodni. Ostatnie 14 dni już po tym, gdy pasożytów nie wykryły badania krwi. W najcięższych przypadkach babeszjozy stosuje się transfuzję krwi, a także intensywnie wspomaga pracę płuc, nerek (np. dializami) i wątroby. – Większość kleszczy znajdujemy na łydkach, czasem na udach. Nie na głowie, bo kleszcze nie spadają na ludzi z drzew. Aż 70 proc. znajdujemy właśnie na łydkach. Z łydek kleszcze mogę wędrują pod kolana, albo jeszcze wyżej – do pachwin, pach i zgięcia łokci – wszędzie tam, gdzie skóra jest delikatna. W miejsca za uszami, na linii włosów – szczególnie u dzieci, które mają w tych miejscach szczególnie delikatną i cieplejszą skórę. Część kleszczy od razu pędzi w górę, by jak najszybciej dostać się właśnie na głowę, między włosy – mówiła dr inż. Anna Wierzbicka, zoolog i leśnik z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu na niedawnej konferencji prasowej w warszawskim Ogrodzie Botanicznym. – Jak najszybciej, bo wirus dostaje się do organizmu człowieka błyskawicznie po ukłuciu. Najprostsze, najtańsze sposoby na usunięcie kleszcza są równocześnie najlepsze. A te, które są tak niezwykle intensywnie reklamowane, są… przereklamowane. Najlepsza do wyciągania kleszczy jest zwykła pęseta – zachęca dr inż. Anna Wierzbicka. Radzi, by chwycić kleszcza pewnym ruchem i nie wykręcać! Nie próbować łapać go za "tyłeczek", bo jest miękki i łatwo się uszkadza, a wtedy bakterie i pierwotniaki szybciej dostają się do naszego krwioobiegu. Możemy też użyć specjalnej kleszcz-karty ze wbudowaną lupką, którą możemy kupić w aptece. Jest mała, wielkości karty kredytowej, więc można nosić ją w portfelu. Po usunięciu kleszcza kartą czy pęsetą miejsce po nim trzeba odkazić octaniseptem. Olejki na kleszcze to ściema. Tak, jak smarowanie kleszcza tłuszczem, by się udusił. Jedyna roślina, która odstrasza kleszcze to geranium. Jeśli po usunięciu kleszcza w naszej skórze został "ryjek", nie wyrywamy go, bo to tak samo niebezpieczne, jak rozerwanie kleszcza. Dlaczego szybkie usunięcie jest tak ważne? Chodzi głównie o ryzyko związane z bakteriami boreliozy. Znajdują się w jelitach kleszcza i są groźne dla człowieka. Kleszcze po ugryzieniu wysysają z nas krew, bo potrzebują białka. Potem gdy już je pobiorą, wyrzucają z siebie nadmiar płynu. I tak po 24 godz., albo dwóch, trzech dniach bytowania kleszcza na naszym ciele, bakterie boreliozy mogą dostać się do naszego organizmu. Dlatego szybkie usunięcie kleszcza zapobiega boreliozie. Niestety nie przed wirusem zapalenia kleszczowego mózgu, bo ono dzieje się bardzo szybko – w trakcie ugryzienia, wirus dostaje się przez ryjek kleszcza. Na boreliozę i babeszjozę szczepień nie ma. Jednak przed kleszczowym zapaleniem mózgu możemy się szczepić. I jest to skuteczne – leśnicy, a to grupa najbardziej narażona na "złapanie" kleszcza, od lat nie chorują.

kleszczowe zapalenie mózgu u kota